Monety Wolnego Miasta Krakowa

Spuścizna mennicza Wolnego Miasta Krakowa nie jest może oszałamiająca, ale napewno warta odnotowania. To właśnie w tym "państewku" mamy do czynienia z ostatnią emisją monety polskiej okresu rozbiorów. Jednak i tu kryje się pewna ciekawostka numizmatyczna, która do dziś budzi emocje jak i jest nadal obiektem dyskusji i w pewnym sensie sporów. 

Wolne Miasto Kraków, zwane również Rzeczpospolitą Krakowską, zostało utworzone decyzją Kongresu Wiedeńskiego dnia 3 maja 1815 roku. Jego pełna nazwa brzmiała "Wolne, Niepodległe i Ściśle Neutralne Miasto Kraków z Okręgiem". W ustanowionej formie istniało do 1846 roku, kiedy to został anektowane przez Austrię w wyniku rewolucji krakowskiej. Jednak monety, które są tematem tego artykułu oficjalnie wycofano z obiegu dopiero w 1857 roku w wyniku przeprowadzonej w Cesarstwie Austrii reformy monetarnej. 

Tłok pieczętny Senatu Rządzącego Wolnego Miasta Krakowa

Do Powstania Listopadowego, oficjalnie obowiązującą walutą był złoty polski czyli pieniądz ówczesnego Królestwa Polskiego. Równolegle w obiegu honorowane były również monety pruskie, austriackie, francuskie, a nawet włoskie. W okresie powstania listopadowego honorowano również monety z tego okresu. Wszystko zmieniło się po upadku powstania, kiedy to władze carskie wprowadziły monety polsko-rosyjskie. Krakowianie nie chcąc się z tym pogodzić i chcąc jednocześnie zachować odrobinę polskości, postanowili o emisji własnej waluty Wolnego Miasta Krakowa. 

Krakowianie już od samego początku istnienia Wolnego Miasta Krakowa mieli prawo i możliwość emisji własnej monety, ale nie skorzystali z tego prawa, aż do 1833 roku kiedy podjęto decyzję o emisji. 

Dopiero 18 września 1833 roku Zgromadzenie Reprezentantów (ówczesny sejm) Wolnego Miasta uchwaliło wybicie własnych monet. W uchwale znalazła się informacja o założeniu własnej mennicy, ale finalnie skończyło się na zamówieniu monet w Wiedniu. Argumentacja za wprowadzeniem własnej waluty specjalnie przekonywująca nie była. Tak to argumentowano (...) że brak monety krajowej nie tylko pozbawia kraj korzyści, jakie by z bicia tejże mógł odnosić, ale nadto rodzi wątpliwość w wypłatach wypływających z umów szczególnie za granicą zawieranych, a tutaj wykonywanych, z powodu, że między monetami w kraju tutejszym cyrkulującymi znaczna co do kursu zachodzi różnica. (...). W niektórych opracowaniach pojawiają się jednak argumenty za tym, że emisja własnej waluty to była forma manifestu i podkreślenia swojej polskości i niezależności. 


Rzeczpospolita Krakowska "wciśnięta" pomiędzy trzech zaborców. 

Jako wzór dla złotówki przyjęto nową petersburską emisję dla Królestwa Polskiego, a nie ówczesną emisję złotówek warszawskich (1827-1834). Monety Kongresówki posłużyły jako wzorzec dla bilonu 5 i 10 groszowego. W każdym przypadku istniały jednak drobne odchylenia w próbie oraz podstawie (grzywna wiedeńska zamiast kolońskiej). 

Awers trzech krakowskich nominałów (5, 10 groszówki oraz złotówki) jest identyczny; centralnym elementem jest herb Wolnego Miasta Krakowa ozdobiony koroną, nad którą znajduje się półkolisty napis WOLNE MIASTO KRAKOW (nie Kraków). Również rewersy są spójne, różnią się on jedynie średnicą i nominałem; głównym elementem rewersu jest wieniec złożony z dwóch gałązek dębowych, w którym podany jest nominał oraz data 1835. Uważny obserwator dostrzeże, że wizerunkowo monety WMK są podobne do monet Powstania Listopadowego. 

Monety zostały zamówione i wykonane w mennicy w Wiedniu. Ich produkcja trwała do I kwartału 1836 roku. Wybito monet na łączną sumę 100 000 złp. (5 groszówek za 30 000 złp, 10 groszówek za 50 000 złp oraz złotówki za 20 000 złp). 

5 groszy
Materiał: srebro Ag 194 (tzw. stop bilon)
Średnica: 17,00 mm
Masa: 1,4 g
Nakład 180 000 sztuk

10 groszy
Materiał: srebro Ag 194 (tzw. stop bilon)
Średnica: 19,00 mm
Masa: 2,9 g
Nakład 150 000 sztuk

1 złoty
Materiał: srebro Ag 845
Średnica: 20,00 mm
Masa: 3,2 g
Nakład 20 000 sztuk

Krakowska mistyfikacja

Wiele osób zapewne zaintrygował tytuł artykułu - o jakiej mistyfikacji tu mowa Przyszedł czas na wyjaśnienie. Otóż poza trzema opisanymi wyżej monetami w obrocie kolekcjonerskim są jeszcze dwa nominały - 3 groszówka miedziana oraz 2 złotówka srebrna. Obydwie te monety przez dziesięciolecia uznawane były za próbne bicia. Tak pisał o nich T. Kałkowski w książce "tysiąc lat monety polskiej": 

"W następnym roku do tych monet (tzn. 5, 10 groszówki oraz złotówki przyp. red.)"miały dojść jeszcze miedziane trojaki i srebrne dwuzłotówki. Mennica przygotowała już ich próby , które dziś są niezmiernie rzadkimi i cennymi numizmatami".

Taka opinia funkcjonowała i była powielana przez kolejne lata. W katalogu Kopickiego i Kamińskiego funkcjonuje jako moneta próbna. Również w opisach niektórych aukcji gdzie sprzedawane były te monety, podpis informował o tym iż jest to emisja próbna. Prawda jest jednak najprawdopodobniej nieco inna. 

W roku 1987 Pan Tomasz Bylicki opublikował na łamach Biuletynu Numizmatycznego artykuł w którym przedstawił hipotezę podważającą autentyczność tych dwóch emisji. Według T.B. obydwie te emisje są falsyfikatami, nie będącymi w żaden sposób próbami z okresu bicia monet obiegowych, ale późniejszymi wyrobami stworzonymi na potrzeby rynku kolekcjonerskiego. 

Literatura wymienia dwa typy trojaków z herbem Krakowa na awersach i napisowymi rewersami z wieńcem lub bez niego. Obydwa typy wybito w miedzi. 



Dwuzłotówki również znane są w dwóch typach różniących się awersami, na których może być herb krakowski bez napisów lub z napisami: WOLNY KRAY KRAKOWA / 42  Z  GRZ. CZ. KOL. Obydwie są odbitkami ołowianymi. W zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie znajduje się odbitka w srebrze. Wybity jest on jednak na dwuzłotówce Królestwa Polskiego z lat 1826-1830. 



Jak podkreśla T. Bylicki, jakość wykonania oraz termin "Wolny Kraj", który nie był wówczas stosowany w nomenklaturze urzędowej, wykluczają wybicie tych monet wiedeńskiej mennicy. 

Również sam herb na wersjach obiegowych jak i próbnych jest zupełnie inny - wersje "próbne" nie są w żaden sposób spójne z obiegowymi. 


Różnice w rysunku herbu wersji "próbnych" i obiegowych bardzo się różni. Gdyby 3 grosze i 2 złote produkowane były razem z pozostałymi trzema nominałami, zapewne rysunek byłby spójny dla wszystkich trzech nominałów. 

Pod datą na dwuzłotówce widnieje duża litera W - niektórzy utożsamiali są z nazwiskiem Aschera Wappensteina lub ze znakiem mennicy wiedeńskiej. Należy to jednak najpewniej wykluczyć, gdyż brak jest jakichkolwiek dokumentów menniczych świadczących o zamówieniu bicia tych dwóch nominałów. Brak jest o nich również w prośbie do cesarza Austrii o zezwolenie na emisję monet WMK. 

W tym miejscu warto nadmienić, że do emisji obiegowych czyli 5,10 groszy oraz 1 złoty do dziś znajdują się w archiwum mennicy wiedeńskiej dokumenty i stemple. Śladów emisji próbnych brak jakichkolwiek. 

Co ciekawe, a mianowicie w cennikach M. Kurnatowskiego od numer 1/1882 do 17/1886 widnieją w ofercie 3, 5, 10 groszy i 1 złoty. Brak jest próbnej 2 złotówki. Obecność 3 groszówki świadczyć może o tym, że była to dość duża emisja, natomiast brak w ofercie 2 złotówki może świadczyć o niewielkiej ilości odbitek jakie zostały wykonane. Zakładać zatem należy, że skoro 3 groszówka musiała powstać przed 1882 roku to najpewniej 2 złotówka powstała razem z nią. 

Jak zatem widać, informację o rzekomej emisji próbnej dwóch monet krakowskich należy wstawić na półkę pt "miejskie legendy numizmatyczne". Nie zmienia to jednak faktu, że są to walory stanowiące ogromną ciekawostkę numizmatyczną i dziś są bardzo poszukiwanymi numizmatami. 



Komentarze