Krótki epizod polskiej trzykrucierzówki

Trzykrucierzówka to dość "egzotyczna" ale jednocześnie ciekawa moneta w polskim systemie monetarnym. Jej krótka emisja w latach 1615-18 jakoś specjalnie nie zrewolucjonizowała polskiego pieniądza. Na rodzimym rynku się nie przyjęła i po 4 latach zaniechano jej dalszej emisji.

Wartość nominalna trzykrucierzówki wynosiła 3 krajcary, czyli odpowiadała dotychczasowemu półtorakowi. Nominał ten powstał dla potrzeb handlu nadgranicznego (głównie ze Śląskiem), gdzie dawał się odczuć brak pośredniego nominału pomiędzy groszem a trojakiem.


Pierwowzorem do emisji polskich trzykrucierzówek były krajcary habsburskie. Na zdjęciu 3 krajcary 1614 rok, Śląsk, księstwo ziębicko-oleśnickie. Na monecie wizerunek Karola II. (Źródło zdjęcia: Warszawskie Centrum Numizmatyczne)
Monetę bito ze srebra próby Ag469, średnicy 21 mm oraz masie ok 1.7 g. Zawartość czystego srebra wynosiła 0,73 grama czyli tyle ile półtoraki. Większość publikacji jako miejsce bicia podaje mennicę koronną w Krakowie. Nieliczne wskazują Bydgoszcz jako miejsce produkcji.
Wizerunek trzykrajcarówki nawiązuje do monet o wyższych nominałach - szóstaków czy ortów oraz "oryginalnych" krajcaórw habsburskich na których moneta była wzorowana i upodobniona.

Trzykrajcarówka 1617 Zygmunta III Wazy (źródło: Gabinet Numizmatyczny Damian Marciniak).

Trzykrajcarówka z datami 1615, 1616, 1617 jest stosunkowo łatwo dostępna na rynku. Emisja z ostatniego roku z datą 1618 uznawana jest za rzadką.
Na awersie umieszczono ukoronowany portret Zygmunta III Wazy z profilu, otoczony skróconą tytulaturą władcy: SIGIS[mundus] III D[ei] G[ratia] R[ex] PO[loniae] M[agnus] D[ux] L[ithuaniae] (pol. Zygmunt III z Bożej Łaski Król Polski Wielki Książę Litewski), pomiędzy R i P nietypowe jak dla pieniędzy Rzeczypospolitej oznaczenie nominału za pomocą cyfry „3”.

Na rewersie pięciopolowa, ukoronowana tarcza z Orłem i Pogonią, umieszczonymi podwójnie, pośrodku herb Wazów – Snopek, dookoła legenda: III CRV REG POL (pol. 3 krucierze Królestwa Polskiego).

Późniejsze "polskie" trzykrucierzówki

Dość luźno z tematem opisywanych wyżej trzykrucierzówek związane są emisje Władysława IV Wazy i Jana Kazimierza dla księstwa opolsko-raciborskiego. W latach 1645-1666 księstwa Opola i Raciborza były przedmiotem zastawu na rzecz Wazów polskich, tytułujących się książętami opolsko-raciborskimi. 


3 krajcary 1661, Jan II Kazimierz, emisja dla księstwa opolsko-raciborskiego.
(Źródło: Gabinet Numizmatyczny Damiana Marciniaka)

3 krajcary 1647, Władysław IV waza, emisja dla księstwa opolsko-raciborskiego.
(Źródło: Warszawskie Centrum Numizmatyczne)

Uruchomiliśmy dobrowolną zbiórkę pieniędzy na portalu www.zrzutka.pl na dalszy rozwój i działalność Portalu Numizmatycznego. Jeśli uważasz, że strona jest interesująca i warto ją wesprzeć WEJDŹ TUTAJ i dowiedz się więcej.

Medale PTN o/Warszawa - katalog

Ukazało się wydawnictwo pt: "Medale oddziału warszawskiego im. Karola Beyera Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego", autorstwa Pana Krzysztofa Ryszarda Górskiego. Na ponad 112 stronach skatalogowano wszystkie 46 medali emitowanych przez stołeczny oddział PTN. Cena publikacji wynosi 65 zł. 

Warszawski oddział PTN już pod koniec lat 80-tych rozpoczął emisje medali pamiątkowych i okolicznościowych. Łącznie ukazało się 46 tematów w tym wiele z nich w różnych materiałach i pokryciach. Nadmienię tutaj i podkreślę, że mówimy tu o medalach emitowanych przez oddział a nie przez samo PTN jako strukturę centralną. 

Co warto podkreślić w katalogu usystematyzowaną kwestię nakładów poszczególnych medali, gdyż na przestrzeni lat w różnych publikacjach medalierskich pojawiały się czasem rozbieżne ilości. 

Książka jest do kupienia m.in. na stronie Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego - LINK


Wydawca: Polskie Towarzystwo Numizmatyczne Oddział im. Karola Beyera w Warszawie

Miejsce i rok wydania: Warszawa 2020
Ilość stron: 112, ilustracje w tekście
Wymiary: ok. 250 x 170 mm
Okładka: twarda
ISBN: 978-83-960034-0-9




100. rocznica III Powstania Śląskiego - zapowiedź emisji NBP

Narodowy Bank Polski opublikował w Monitorze Polskim zapowiedź emisji srebrnej 10 zł i złotej 200 zł "100. rocznica III Powstania Śląskiego". Emisja obydwu numizmatów zaplanowana jest na 15 kwietnia 2021 roku. Autorem projektów graficznych i realizacyjnych jest artysta medalier Sebastian Mikołajczak. 

Moneta 10 zł

Awers: z lewej strony wizerunek orła ustalony dla godła Rzeczypospolitej Polskiej, pod orłem, po prawej stronie znak mennicy: m / w; powyżej orła oznaczenie roku emisji: 2021, poniżej orła napis: 10 ZŁ, u dołu napis: RZECZPOSPOLITA / POLSKA. Z prawej strony, na tle wyodrębnionej płaszczyzny utworzonej z trójkątów o różnej wielkości kontury obszaru objętego III Powstaniem Śląskim.

Rewers: centralnie wyodrębniona płaszczyzna utworzona z trójkątów o różnej wielkości, na jej tle, u góry, z prawej strony wizerunek orła ze sztandaru powstańczego „Tobie Polsko” i z lewej strony orła napis: 100. ROCZNICA / III POWSTANIA / ŚLĄSKIEGO, poniżej, z prawej strony wizerunki dwóch powstańców przy karabinie maszynowym.


Specyfikacja: 

Emitent: Narodowy Bank Polski
Producent: Mennica Polska S.A. 
Materiał: srebro Ag 925 z matowaniem laserowym
Rant: gładki
Stempel: lustrzany
Średnica: 32 mm
Masa: 14,14 g
Nakład: do 12 000 sztuk
Projekt: Sebastian Mikołajczak

Moneta 200 zł

Awers: z lewej strony wyodrębniona płaszczyzna z wizerunkiem orła ustalonym dla godła Rzeczypospolitej Polskiej oraz oznaczeniem roku emisji: 2021, nawiązująca do sztandaru powstańczego „Tobie Polsko”. Z prawej strony, na tle konturów obszaru objętego III Powstaniem Śląskim wizerunek pieczęci Polskiego Komisariatu Plebiscytowego. U dołu napis: RZECZPOSPOLITA / POLSKA / 200 ZŁ. Pod orłem, po prawej stronie znak mennicy: m/w 

Rewers: z lewej strony wizerunki dwóch powstańców przy karabinie maszynowym. Z prawej strony wizerunek sztandaru powstańczego „Tobie Polsko” z napisem: Tobie Polsko oraz wizerunkiem orła. U dołu napis: 100. ROCZNICA / III POWSTANIA / ŚLĄSKIEGO 

Specyfikacja: 

Emitent: Narodowy Bank Polski
Producent: Mennica Polska S.A. 
Materiał: złoto Au 900 z matowaniem laserowym
Rant: gładki
Stempel: lustrzany
Średnica: 27 mm
Masa: 15,50 g
Nakład: do 1 500 sztuk
Projekt: Sebastian Mikołajczak

Źródło: Monitor Polski

Plakieta okolicznościowa i medalik propagandowy

Przeglądając archiwum Warszawskiego Centrum Numizmatycznego trafiłem na dwa historyczne walory związane z Powstaniem Śląskim. Pierwsza to bardzo ciekawa projektowo plakieta z 1922 roku autorstwa Jana Małety. na wizerunku można obejrzeć scenę powitania żołnierzy polskich przez powstańców i data 1922, u góry daty 20.III.1921 - 3.V.1921, u dołu napis POLSKO! WRACA DO CIEBIE ŚLĄSK PIASTOWY, na odwrocie sygnatura wydawców \TRUD\" SKA Z OGR. ODP. / w Warszawie / al. Jerozolimskie 23 oraz POLSKI BANK HANDLOWY / Oddział w Warszawie / ul. Próżna 3.


Drugim równie ciekawy, ale nie ze względów artystycznych co raczej propagandowych jest niemiecki medalik wybity w okazji (jeśli tak to można nazwać) Powstania Śląskiego 1921 roku. Niemcy nie mogli się najwyraźniej pogodzić z zaistniała sytuacją i wyemitowali medalik z polskim i niemieckim napisem, który brzmi tak: GÓRNOŚLĄZACY POMNIJCIE NA TO, ŻE Z NIEMIEC OTRZYMALIŚCIE CHRZEŚCIJAŃSTWO. 




PS. Aż chciałby się odpowiedzieć "Niemcy pomnijcie, że to wy zaatakowaliście Nasz kraj we wrześniu 1939 roku" ... ale przemilczę to, nie ma co rozdrapywać starych ran. To bowiem portal numizmatyczny a nie polityczny. 


Uruchomiliśmy dobrowolną zbiórkę pieniędzy na portalu www.zrzutka.pl na dalszy rozwój i działalność Portalu Numizmatycznego. Jeśli uważasz, że strona jest interesująca i warto ją wesprzeć WEJDŹ TUTAJ i dowiedz się więcej.


100 marek polskich 1922 Józef Piłsudski

Okres II RP obfituje w najróżniejsze, czasem fantazyjne monety próbne odbijane w najróżniejszych metalach. Jedną z ciekawszych emisji jest próba z 1922 roku, czyli okresu markowego, z wizerunkiem Józefa Piłsudskiego. Była to pierwsza emisja monetarna wybita przez organizującą się Mennicę Państwową. Przy okazji zbierania materiałów do tego tekstu okazało się, że do awersu wykonano dwa różne typy stempli różniące się rysunkiem. 

Próba ta została wybita w aż 6 różnych metalach. Na awersie umieszczony jest tylko nominał 100, ale bez nazwy jednostki monetarnej - marki polskiej. Być może celowo nie wprowadzono tej nazwy gdyż wiadomo już było, że polska waluta będzie miała inną nazwę (trwał konkurs w którym padały propozycje "lech", "piast", "pol", "złoty" i wiele innych czasem bardzo wyszukanych. W katalogach numizmatycznych i aukcyjnych zwyczajowo przyjęto nazywać tę emisję 100 marek 1922. 



100 markówka w brązie, nakłąd 100 sztuk.
Źródło zdjęcia: Warszawskie Centrum Numizmatyczne

W literaturze pojawia się informacją, że moneta ta została wybita przy ulicy Złotej 37 w Warszawie w budynku Głównego Urzędu Probierczego, gdzie nowo organizowana mennica zajmowała dwa pomieszczenia. 

Omawiana stumarkówka jest jedyną emisją monetarną datowaną na 1922 rok. Ponadto jest to jedna z czterech monet okresu II RP bez nazwy jednostki monetarnej. Pozostałymi w tej czwórce są: 50 marek polskich 1923 (lewy profil kobiety z warkoczem), 50 zł Klęczący Rycerz 1924 oraz 5 zł 1930 Wizyta premiera Jackowskiego w Brukseli (rewers Nike, awers napisowy). 

Wszystkie warianty tej monety wybito na krążku średnicy 26 mm z rantem gładkim. Katalog monet II Rzeczypospolitej 1919-1939 podaje 6 wariantów tej monety, które podaje poniżej (uwaga nakłady należy potraktować jako szacunkowe):

  • brąz (masa 8,85–9,15 grama, nakład 100 sztuk),
  • miedź (masa 8,8–11,9 grama, nakład 60 sztuk),
  • srebro (masa 8,3–9,15 grama, nakład 50 sztuk),
  • mosiądz (masa 6,2–6,6 grama, nakład 10 sztuk),
  • cyna (masa 4,6 grama, nakład 4 sztuki),
  • złoto (masa 13,4 grama, znane 4 sztuki w tym jedna z wklęsłym napisem PRÓBA).

Uruchomiliśmy dobrowolną zbiórkę pieniędzy na portalu www.zrzutka.pl na dalszy rozwój i działalność Portalu Numizmatycznego. Jeśli uważasz, że strona jest interesująca i warto ją wesprzeć 
WEJDŹ TUTAJ i dowiedz się więcej. 

W roku 2019 zloty egzemplarz 100 markówki z napisem PRÓBA na aukcji Antykwariatu Numizmatycznego Michała Niemczyka został sprzedany za 220 000 zł (+ prowizja). Złote odbitki ten monety zostały najprawdopodobniej wykonane dopiero w 1926 roku na zlecenie Stefana markowskiego, dyrektora kancelarii prezydenta Ignacego Mościckiego z powierzonego przez niego kruszcu. 


Ciekawostką jest również fakt, że jeden egzemplarzy w złocie znajdował się w kolekcji egipskiego króla Faruka. O tej słynnej kolekcji pisałem w artykule pt: "Legendarna kolekcja monet króla Faruka I". 

Analiza stempli

Zbierając materiały do tego tekstu natrafiłem na pewną ciekawostkę, która jak mi się wydaje (jeśli się mylę to proszę mnie poprawić) nie została dotychczas zauważona i odnotowana na rynku. Otóż przejrzałem archiwa zdjęć kilku największych domów aukcyjnych. Łącznie z ostatnich lat przejrzałem ponad 50 aukcji z tymi monetami. Wśród tej pięćdziesiątki natrafiłem na dwie monety (tylko dwie), różniące się rysunkiem awersu w stosunku do pozostałych przejrzanych. Różnica w rysunku dotyczy jednak tylko tej strony, gdyż rewers z Piłsudskim wszystkich 50 monet, które obejrzałem jest identyczny. 

Trudno mi powiedzieć ze 100 % pewnością dlaczego do awersu przygotowano dwa różne wizerunki. Mogę przypuszczać tylko, że TYP I (te dwie monety różniące się od pozostałych), jest wcześniejszy od TYPU II. Być może było tak, że TYP I z jakiegoś powodu był a) nie technologiczny np. stempel się klinował lub b) orzeł na obydwu typach jest znacząco różny i może pierwszy nie został z jakiegoś powodu zaakceptowany i wykonano drugi typ stempla awersu. 

Pierwsze co rzucą się od razu w oczy to zupełnie dwa różne wizerunki orła. Poniżej zrobiłem małe zestawienie tych różnic, które na pierwszy rzut oka widać. Poza tymi wskazanymi są jeszcze drobne różnice w budowie wieńca, ale już te wskazane poniżej jednoznacznie udowadniają, że wykonane były one odbijane dwoma różnymi stemplami. 


Po lewej TYP I, po prawej TYP II awersu. 
Zdjęcia: Gabinet Numizmatyczny Damiana Marciniaka oraz Antykwariat Numizmatyczny Michała Niemczyka

Już na pierwszy rzut oka orły na obydwu typach się różnią. Linie pomocnicze pokazują różne ułożenie względem siebie poszczególnych elementów. W tym miejscu nasuwa mi się jeszcze jedno pytanie, na które nie potrafię odpowiedzieć. Dlaczego TYP I orła został zamieniony na II, skoro ten I jest praktycznie wiernym odwzorowaniem godła obwiązującego w latach 1919-1927 - wizerunek niżej. TYP II pod względem budowy dość znacząco odbiega od ustawowo przyjętego godła. 


Podjedźmy do tematu nieco bardziej szczegółowo. Głowa orła po lewej patrzy w bok na wprost, tego z prawej zwrócona jest delikatnie ku górze. Bardzo wyraźna różnica widoczna jest w budowie lewego skrzydła. TYP I posiada 6 zewnętrznych piór, podczas gdy TYP II ma ich 7. Widoczna jest również różnica w detalu na wizerunku co mogłoby świadczyć o tym, że TYP I to stempel głęboki, TYP II natomiast to bicie płytkie. Dochodzimy teraz do szponów orła. TYP I jest trójpalaczasty z górnym pazurem niezadartym do góry. TYP II z kolei to godło czteropalczaste z silnie zadartymi dwoma pazurami ku górze. 

Patrząc na pozostałe elementy wizerunku dostrzegamy różne ułożenie cyfry 0 w nominale względem cyfry 9 w dacie. Linia pomocnicza pozwala dostrzec różnicę. W datach obydwu typów możemy zobaczyć różne kroje czcionki. Najbardziej widoczna różnica zauważalna jest w wewnętrznych zawijasach cyfr 9 i 2. Cyfra 1 w TYPIE I ma dużo masywniejszy daszek w stosunku do cyfry 1 z II TYPU. Również końców wstążki są nieco inaczej zbudowane co również widać patrząc na powyższe zdjęcia. 

Czy zatem domy aukcyjne od teraz powinny sprzedawać te monety z oznaczeniem TYP I (bardzo rzadki) oraz TYP II (powszechniejszy)? To już zależy od samych antykwariatów. 


Punce własnościowe kolekcjonerów

Puncowanie monet najróżniejszymi znakami, ma bardzo długą historię sięgającą starożytności. Nabijanie znaków w postaci tzw. kontrmarek pozwalało np. na wprowadzenie tak oznaczonej monety w innych krajach. Dość popularne w XIX wieku było puncowanie monet wycofanych z obiegu przez właścicieli dominiów do wewnętrznego obrotu jako coś na kształt pieniądza zastępczego. Ja dziś chciałbym zająć się innym zagadnieniem związanym z tym tematem, a mianowicie puncami własnościowymi kolekcjonerów.  

Tematem najróżniejszych punc i znaków nabijanych na monetach zacząłem zajmować się bliżej stosunkowo niedawno. Wcześniej temat ten jakoś specjalnie mnie nie interesował. Jednak opublikowany 13 marca artykuł "Jefimok - europejski talar z rosyjską kontrmarką" oraz wpis na FB o kontramarkach z oblężonego Gdańska w 1577 roku,  spotkały się z tak dużym zainteresowaniem czytelników, że postanowiłem podrążyć ten temat nieco bardziej i tak powstaje kolejny wpis o zbliżonej tematyce. Dodam, że w przygotowaniu są kolejne "puncowe" teksty. 

Dziś chciałbym przedstawić cztery punce kolekcjonerów polskich oraz zaprezentować kilka znaków, które nie są zidentyfikowane, ale patrząc na nie można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, ze one są również dawnymi znakami nabitymi przez kolekcjonera. Opisane poniżej cztery punce to ogromna wartość dodana do ozdobionego danym znakiem numizmatu, ponieważ jego obecność niejednokrotnie zwiększa i to znacznie wartość monety czy medalu. Mieć w swoim zbiorze "Potockiego" czy "Czapskiego" to dla numizmatyka to samo, jak dla miłośnika obrazów Matejko na ścianie. 

Mieć w swoim zbiorze "Czapskiego" czy "Potockiego" to mniej więcej coś takiego jak mój zakup na zimowej aukcji GNDM, dwóch szelągów ex Kałkowski. Monety wprawdzie bez punc, ale z oryginalnymi karteczkami kolekcjonera. Specjalnym miłośnikiem szelągów nie jestem, ale mieć monety "ex Kałkowski" to też jest coś. 


Kolekcja Potockich

Zaczynamy od chyba najbardziej rozpoznawalnego znaku / puncy a mianowicie herbu Pilawa, należącego do rodziny Potockich. Jest to charakterystyczny dwu i pół ramienny krzyż, szczególnie łatwy do zauważenia na złotych monetach. Zbiór monet i medali Potockich tworzył Andrzej Potocki. Zbiór liczący jak się szacuje 13-14 tys. numizmatów odzyskany po wojnie z rąk Niemców, dziś spoczywa w skrzyniach w piwnicach Muzeum Narodowego w Warszawie. Wogóle sprawa tej kolekcji jest niezwykle ciekawa i spokojnie mogłaby posłużyć jako gotowy scenariusz do filmu sensacyjnego. Kolekcja spoczywa zamknięta na klucz i na dobrą sprawę nikt nie wie co i w jakiej ilości się tam znajduje. Spadkobiercy roszczą sobie prawa do odzyskania zbioru - Muzeum Narodowe z kolei milczy na temat tego co posiada. Typowy pat. 


Dukat 1658, Jan II Kazimierz - widoczna punca Pilawa

(zdjęcie: Antykwariat Numizmatyczny Michał Niemczyk)

Zainteresowanych głębszym poznaniem tematu historii kolekcji Potockich odsyłam do świetnego tekstu dra Mieczysława Morki "Kolekcja Potockich – zaginiona i odnaleziona, ale bez „złota”" z publikacji "Utracone kolekcje numizmatyczne" - materiały z konferencji naukowej 6-7 grudnia 2018 roku w Warszawie. Książka do kupienia na portalach aukcyjnych oraz stornie Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego. 


Herb Pilawa z powyższego dukata w zbliżeniu. 
(zdjęcie: Antykwariat Numizmatyczny Michał Niemczyk)

Skoro zbiór jest zamknięty na "klucz" to w takim razie skąd się biorą na aukcjach numizmatycznych monety z kolekcji Potockich? Krążą o tym liczne "miejskie legendy". Jedna mówi o tym, że rzekomo w 1946 roku część zbioru została rozkradziona przez UB. Jednak wg dra Morki najpewniej pojawiające się na aukcjach numizmatycznych monety z pilawą pochodzą z zaginionych w 1945 roku dwóch kaset ze złotymi numizmatami. Ciekawe czy spadkobiercy również do tych co są w obrocie antykwarycznym będą lub roszczą sobie prawa? 

Uruchomiliśmy dobrowolną zbiórkę pieniędzy na portalu www.zrzutka.pl na dalszy rozwój i działalność Portalu Numizmatycznego. Jeśli uważasz, że strona jest interesująca i warto ją wesprzeć WEJDŹ TUTAJ i dowiedz się więcej.

Emeryk Hutten-Czapski

Herb leliwa, czyli półksiężyc z gwiazdą, wpisany w literę C to znak doskonale znanemu wszystkim kolekcjonerom, Emeryka Hutten-Czapskiego. Zgromadził on przez lata ogromny zbiór około 11 tysięcy monet i medali, które w 1903 roku przez rodzinę zostały przekazane miastu Krakowowi a dziś można je podziwiać w niezwykłym muzeum jego imienia stanowiącego oddział Muzeum Narodowego w Krakowie. Wśród eksponatów wiele monet i medali do unikaty w skali światowej. 


Tymf elbląski 1763, August III Sas
(zdjęcie: Gabinet Numizmatyczny Damian Marciniak)

Antoni Ryszard

Prosta i łatwo rozpoznawalna punca. Inicjały A.R. Ten krakowski kupiec i numizmatyk zgromadził liczący ponad 1 600 monet zbiór monet oraz liczącą ponad 1 000 pozycji bibliotekę numizmatyczną. Być może on i jego punca nie są tak "medialne" jak dwie opisane wyżej, niemniej jednak monety z jego kolekcji co jakiś czas pojawiają się na rynku numizmatycznym i cieszą się dużym zainteresowaniem. 

Grosz 1545, Zygmunt I Stary
(zdjęcie: Gabinet Numizmatyczny Damian Marciniak)

Xawery Segna

Chyba najmniej znana postać z czwórki tu przedstawionych jednak monety z jego punca pojawiają się na rynku antykwarycznym i warto o tym wspomnieć. Segna był warszawskim bankierem żyjącym w latach 1786 - 1848. Swoje monety oznaczał inicjałami X.S. 

Półgrosz 1560, Zygmunt II August
(zdjęcie: Gabinet Numizmatyczny Damian Marciniak)


Znaki nierozpoznane

Na rynku numizmatycznym można znaleźć kilka innych monet z puncami, które ewidentnie można potraktować jako kolekcjonerskie, ale niestety nie jest znane ich pochodzenie ani przynależność kolekcjonerska. Poniżej krótki przegląd.

Jeśli ktokolwiek ma jakieś informacje dotyczące prezentowanych niżej punc, proszę o kontakt: portalnumizmatyczny@gmail.com


Grosz gdański 1809, punca w postaci litery G, nieznanego pochodzenia
(zdjęcie: Gabinet Numizmatyczny Damian Marciniak)

5 zł 1830, punca geometryczna w kształcie "karo"
(zdjęcie: Gabinet Numizmatyczny Damian Marciniak)


Punca J.Ch nabita na awersie i rewersie 2 kopiejkówki 1916 roku
(zdjęcie: Gabinet Numizmatyczny Damian Marciniak)




Medal Stanisław Małachowski 1790. Puncja z inicjałami CD. 
(zdjęcie: Antykwariat Numizmatyczny Michał Niemczyk)





Portugał 10 dukatów 1612 ex Potocki (Pilawa za głową króla), dodatkowo na rancie nabita punca w postaci kółka.
(zdjęcie: Antykwariat Numizmatyczny Michał Niemczyk)