Orzeł w koronie na monecie z czasów … PRL

W roku 1964 przypadała 600. rocznica utworzenia Uniwersytetu Jagiellońskiego. Z tej właśnie okazji Narodowy Bank Polski ogłosił konkurs na projekt okolicznościowej monety w wyniku którego powstała jedna z najciekawszych i najbardziej zaskakujących monet okresu PRL. O jakiej monecie mowa? O 10-złotówce z orłem w koronie - jedynej monecie tego okresu z ukoronowanym godłem państwowym. Niemożliwe? A jednak. 

Józef Gosławski, projektując monetę na 600-lecie Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, wytyczne konkursowe potraktował nad wyraz dosłownie. Wykazał się przy tym nie lada odwagą – nie każdy artysta w czasach PRL, zdecydowałby się bowiem na projekt monety z orłem w koronie. Wprawdzie ten niecodzienny projekt nie wszedł do powszechnego obiegu i wybito go tylko w postaci kilkuset prób, co i tak zasługuje na zaszczytne miano jedynej monety okresu PRL z orłem w koronie. 

Z okazji przypadającej w 1964 roku, 600. rocznicy założenia Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, Narodowy Bank Polski ogłosił z tej okazji konkurs na projekt monety, która miała być zrealizowana w postaci pierwszej powojennej, polskiej monety okolicznościowej. 

W szranki stanęło wielu artystów w tym m.in. Józef Gosławski już wówczas znany ze zrealizowanego projektu monety 5 zł Rybak, która dziś jest chyba najbardziej charakterystyczną i rozpoznawalną monetą okresu PRL. 

Gosławski przystąpił zatem do pracy na projektem konkursowym. Z regulaminem zapoznał się na pewno bardzo dokładnie, bowiem jedną z wytycznych było to aby na wizerunku jako godło państwowe znalazł się orzeł z czasów króla Kazimierza Wielkiego. Jak było napisane w regulaminie tak zrobił i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Na awersie projektu umieścił bowiem godło państwowe w koronie, czyli w takiej formie jaka obowiązywała za czasów Kazimierza Wielkiego. 

Oczywistością jest, że projekt ten nawet gdyby zwyciężył i tak nie mógłby być zrealizowany w takiej formie. Jeszcze na etapie projektu konkursowego usunięto koronę, ale i tak jako próby wybito obydwie wersje; w koronie i bez. Wersję z orłem w koronie, jakby nieco z ostrożności, wybito z podwójnym, wypukłym napisem „próba” – jednym na awersie i jednym na rewersie. Próba ta została zrealizowana w dwóch wersjach; próbie niklowej w nakładzie 500 sztuk oraz miedzioniklowej próbie technologicznej w znikomej ilości zaledwie 10 sztuk. Niektóre katalogi podają również wariant w tombaku o nieokreślonym nakładzie. 

Wielu numizmatyków uważa projekt Józefa Gosławskiego za jeden z najciekawszych projektów monetarnych okresu PRL, które nie weszły do powszechnego obiegu.

 Fot. 1. Projekt monety autorstwa Józefa Gosławskiego z orłem w koronie nie wszedł do powszechnego obiegu, gdyż był zwyczajnie „niewygodny politycznie”. Warto zwrócić uwagę na niestosowany nigdzie indziej, podwójny napis „próba” – wykonany jakby z ostrożności przez pracowników Mennicy Państwowej. (fot. www.wcn.pl)

Fot. 2. Wizerunek pieczęci majestatycznej Kazimierza Wielkiego z widocznym godłem państwowym w koronie, które w niezmienionej formie Józef Gosławski przeniósł na projekt awersu monety.

W konkursie na projekt monety z okazji 600. lecia założenia Uniwersytetu Jagiellońskiego, zwyciężyła ostatecznie propozycja Wacława Kowalika, która doczekała się realizacji w postaci okolicznościowej monety obiegowej.

Fot. 3.  Zwycięski projekt Wacława Kowalika, który wszedł do powszechnego obiegu w dwóch odmianach; z wklęsłym i wypukłym napisem na rewersie. (fot. www.wcn.pl)

W roku 2012, dzięki uprzejmości rodziny Józefa Gosławskiego, udostępniono mi kilka szkiców do rewersu wspominanej wyżej monety. Zachowały się one jedynie w postaci rysunków na kalce technicznej. Na ich podstawie widać, że Józef Gosławski, zanim wysłał na konkurs swój finalny projekt wybity w postaci próbnej monety, wykonał wiele innych, równie ciekawych wizerunków rewersów.




Komentarze